sobota, 23 sierpnia 2014

różowy rowerek

dziewczynki dostały go od swojego pradziadka.
pierwsze próby jeżdżenia nie były zbyt owocne.
Emilka jest panikarą i przy każdym jadącym samochodzie była histeria.
przeleżał swoje w garażu.
aż do dziś.
niestety dalej Baboletka nie wykazuje szalonych chęci, sama nie chce pedałować.

czwartek, 21 sierpnia 2014

czy można mieć dość własnych dzieci?

dwa dni siedzimy uziemione w domu przez Helenki powikłania poszczepienne.
mam dość czterech ścian, krzyków, pisków i kłótni o zabawki.
Emilia z każdym pytaniem "czemu" trenuje moją cierpliwość.
drugi dzień snuję się pod domu w piżamie, włosy nieumyte.
Emilka ze wszystkim jest na NIE.
Helena uczepiona (dosłownie) mojej nogi.
wtedy tylko myślę, by uciec jak najdalej.
i wracając do tytułowego pytania, czy można?
TAK można, częściej niż się komukolwiek wydaje.

ale wystarczy chwila, gdy siadają i się razem bawią.
w ciszy. w spokoju.

środa, 20 sierpnia 2014

czy to już jesień?

od weekendu wietrzna aura nas nie opuszcza.
za szafy wyciągnęłam już kurtki i bluzy.
spodnie dresowe i rajstopy.
rozglądam się za czapkami.
szukam kurtki zimowej dla Em.

taka kolej rzeczy i prawo natury.
ale, że już w sierpniu?!
a rok temu dokuczały nam nieziemskie upały o tej porze.
siedzieliśmy z mężem długie wieczory w blasku księżyca.

Emilia ubrana na cebulkę.
misz-masz wzorów.

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

inny wymiar spacerowania

odkąd Helena zaczęła być mobilna, spacery w wózku przestały się jej podobać.
gdy tylko ją do niego wsadzam jest ryk, prężenie i złość.
ciężko ją ujarzmić.
niestety udaje się to nie na długo.
po 30 minutach zaczyna się awantura, marudzenie, wychodzenie z wózka.

teraz razem poznają świat.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...